Polski trening zaradności. 7 wad, które są zaletami.

Polska
Rażone prądem psy, uczyły się znoszenia bólu i cierpienia w pokorze i uległości. Dla niektórych Seligman (autor badania na psach w 1960 roku) jest tylko oprawcą, nie psychologiem, który robił coś dobrego dla nauki. To dzięki niemu jednak wiemy, że my - ludzie - także uczymy się bezradności, godząc się na cierpienie w milczeniu i pokorze. To jednak tylko początek.

1. Wyuczona bezradność
Ludzie w pewnych okolicznościach uczą się bezradności, jak psy Seligmana, i w pewien sposób są zaprogramowane na cierpienie bez próby zmiany tego.

W tym wypadku ludzie nie tylko nie potrafią uczynić zmiany, ale w ogóle w nią nie wierzą.

Mobbing, przemoc, molestowanie, bezrobocie, niskie zarobki uznają za normę. Jeśli coś staje się przekonaniem, to subiektywna rzeczywistość zawsze podąży za tym, w co człowiek wierzy.
Prawo przyciągania, efekt Pigmaliona (samospełniająca się przepowiednia) zaczyna dominować w ich życiu i staje się kolejnym gwoździem do trumny.
Wzięcie pod swoje skrzydła takich osób, pomoc im nic nie da. One muszą zrozumieć, że w pewnym momencie swojego życia ich bezradność staje się przyczyną, nie skutkiem cierpienia. One muszą podjąć wyzwanie.

2. Najbardziej bolesna krytyka pochodzi z Twojej głowy

Sądzimy, że to inni nas deprymują. Tymczasem, najgorsze cudze słowa obeszłyby nas jak zeszłoroczny śnieg, gdybyśmy w ogóle nie rozważali ich jako prawdziwe.

Możesz być albo osądzany, ponieważ coś tworzysz, albo zignorowany, ponieważ pozostawiasz swoje idee i koncepcje schowane w swojej głowie.

Mechanizm oceniania jest przyrodzonym i naturalnym mechanizmem. Zdrowa, konstruktywna krytyka daje realny obraz tego, co mogę poprawić. Jest potrzebna.

Hejting, z którym mamy tak duży problem od czasu możliwości anonimowego wypowiadania się w sieci jest jak wrzód na tyłku. Jest jak wąglik - niewidoczny wirus, którego łapiesz w kilka sekund.
Słowa są jak noże wbijane w plecy, a ból psychiczny nierzadko ciężej znieść niż cierpienie fizyczne.

Wyjściem z tej sytuacji jest zrozumienie, że dla tego, kto hejtuje, nic nie znaczysz. Ty jesteś tylko projekcją jego wypartych lub nieakceptowalnych cech.
Niech Gale anonimy nie mylą nam się z własnymi autorytetami. Ludzie bywają okrutni. Okrucieństwo jednak jest jak emocjonalny rak, upośledzenie, które postępuje co dnia. Piekło nie czeka ich po śmierci, oni już żyją w piekle, przebywając ze sobą.

Specjalnie dla Was - jeden z moich filmów - 2 min. z coachingiem:

3. Narodowy brak dumy i szacunku do siebie
Z Polaków bardzo ciężko wyciągnąć to, z czego są dumni, za co się szanują, kochają.
W Polsce mamy ten problem, że nie jesteśmy z siebie ani dumni, ani sobie nie ufamy. Nie chodzi mi o prostacką próżność czy pychę. Chodzi mi o prawdziwe, zdrowe poczucie bycia sobą. Podobno dla człowieka najważniejsze jest poczucie wartości, ja sądzę, że jednak ważniejsza jest możliwość bycia sobą.

Tutaj trzeba sobie odpowiedzieć na pytania: kiedy czujesz się naprawdę sobą? Co trzeba zrobić, by czuć się tak zawsze?

4. Wchodzenie w archetyp Sieroty i Męczennika
Od tysiącleci my, ludzie wchodzimy w archetypy - pierwotne wzorce - męczenników, agresorów, wojowników i sierot.

W polskim społeczeństwie dominuje wzorzec Męczennika/Altruisty oraz Sieroty/Ofiary.
Sierota/ofiara poszukuje opiekuna, boi się, wypiera wiele potrzeb i emocji. Nie wierzy w siebie. Sierota pracuje z konieczności, marząc o wygranej na loterii, sam nie podejmie próby zmiany życia na lepsze.

Męczennik/altruista ofiarowuje się innym - Bogu, bliskim, wyższym ideom. Uznaje, że wiara w siebie i koncentracja na sobie to pycha. Woli być biedny niż bogaty, bo to „uszlachetnia”. Pracuje dla dobra innych, nie własnego.

Wyzwaniem dla ludzi tkwiących w archetypie Męczennika będzie zrozumienie, że moja nadopiekuńczość jest treningiem bezradności dla innych, a moja pomoc nierzadko bywa egoistyczna, bo oczekujemy czegoś w zamian. Czas skoncentrować się na sobie.

Wyzwaniem dla Sierot będzie zrozumienie, że jest się dojrzałą osobą i mają potencjały. Odpowiedzenie sobie na pytanie: Co bym zrobił, gdybym się nie bał? A potem zrobienie tego, mimo strachu. Przezwyciężenie strachu, daje poczucie ulgi i wolności.

5. Strach przed zmianami i ograniczone pole widzenia
Świat stał się globalną wioską. Można powiedzieć, że dziś nie ma granic. Jedynymi barierami przed rozwojem, zarabianiem, nawiązywaniem kontaktów są nieznajomość języka oraz uprzedzenia i wąskie pole widzenia możliwości.

Mamy tę tendencję skupiania się na problemach, że faktycznie nie widzimy rozwiązań.
Zamknij oczy na chwilę i zobacz, jak miałaby wyglądać rzeczywistość, której chcesz? Jaka ona ma być? Jaki/Jaka masz być ty? Kim chcesz być?

Zapytaj tej części ciebie, która się boi zmian, czego ona pragnie?

Bezpieczeństwo można zapewnić sobie nawet wtedy, kiedy opuszcza się swoją strefę komfortu. Tego nie rozumiemy. Sądzimy, że bezpieczeństwo, to sytuacja, w której tkwimy. Jest ona jednak bardzo złudna i iluzoryczna. Bezpieczeństwo to sytuacja, w której mam wspierające ramię, słowo, obecność kogoś, komu ufam.

6. Czasem błędnie sądzimy, że wystarczy poruszać się do przodu, by nie zostawać w tyle
Tymczasem chodzi o to, by poruszać się szybciej niż czas, który nas posuwa…
Bez słów komentarza, podrzucam poniższy, metaforyczny film.

Na koniec kilka stereotypowych wad Polaków, które można widzieć jako zasoby i ogromny potencjał:

Kombinatorstwo - kreatywność
Piracka jazda - koncentracja i zręczność
Cwaniactwo - pewność siebie
Zacietrzewienie - determinacja
Pijaństwo - skuteczność budowania nawyków
Narzekactwo - analityczne myślenie
Porywanie się z motyką na słońce - odwaga


Powodzenia z odnajdywaniem w swoich wadach prawdziwych zalet!
Trwa ładowanie komentarzy...